Hej, hej kochani~!
W końcu, po wielu miesiącach, zdecydowałam się na wstawienie tej serii 3 recenzji (bo będą ukazywać się co tydzień od teraz, najpewniej w weekendy).
Dlaczego tak długo mi to zajęło?
Bo boję się, że Gołkoś mnie zje za tak niskie ocenienie 1 tomu. W dużej mierze dlatego, że chciałam by też kilku moich znajomych przeczytało całą serię, bo chciałam poznać ich zdanie i dowiedzieć się czy tylko ja miałam takie, a nie inne odczucia ("What the..." na końcu towarzyszy wszystkim, sprawdzone doświadczalnie).
Zapraszam do recenzji!
.~* *~.
Tytuł: "Komornik"
Autor: Michał Gołkowski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Komornik (tom 1)
Seria: Fantastyczna Fabryka
Ilość stron: 486
Okładka: miękka ze skrzydełkami
"Nadchodzi Koniec.
Ale taki w cholerę prawdziwy, biblijny. Ziemia zatrzymuje się, gwiazdy spadają, woda zamienia się w krew. Umarli wstają z grobów, otwiera się otchłań. Państwa upadają, brat powstaje przeciw bratu, a dzieci podnoszą rękę na rodziców. Widać, że lada chwila świat spłonie.
Tylko że coś w systemie nie zaskoczyło. Generalnie, zasadniczo i pobieżnie: zamiast bomby termojądrowej wychodzi fajerwerk.
Bo ludzi jest dużo za dużo, o wiele więcej, niż gdy święty Jan spisywał ostatnie wersety swego dzieła. Technologia poszła mocno naprzód, więc przed rydwanem jeźdźca Apokalipsy można uciec, pedałując na rowerze. O dziwo, w ogóle nikt nie chce umierać, nawet jeśli plakaty i ulotki reklamowe obiecują Życie Wieczne w jaskrawych barwach pasteli.
I tak to zostaje - na wpół rozbabrana Apokalipsa.
W końcu ktoś na Górze decyduje, że trzeba ten burdel ogarnąć.
Powołani zostają do życia Aniołowie Apokryficzni. Postawione zostaje przed nimi proste zadanie: jak najszybciej i najskuteczniej rozporządzić masą upadłościową, w którą zamieniła się nasza Ziemia. Mają dokonać inwentaryzacji, zdecydować co zrobić ze stanem zastanym, zlikwidować środki trwałe, upłynnić aktywa, wymieść brudy, zgasić światło i oddać klucz na portierni.
Co robią Apokryficzni, przez ludzi wymyśleni, przez ludzi napisani i myślący częściowo jak ludzie?
Najkrócej mówiąc decydują, że mają to w dupie. Że nie mają kompetencji i im się nie chce. Zwalają czarną robotę na ludzi.
Na ziemię zstępują Komornicy."
Czytaj dalej...