Heh, hej kochani!
Przychodzę do Was z nową recenzją! No, może nie taką nową, bo znowu odkopałam jakiś "staroć", którym wypadałoby się zająć. I tak, ponownie nie będzie cytatów, bo tak jak w przypadku poprzedniej książki i tą ostatni raz miałam w łapkach jakieś 4-5 miechów temu. Ale na szczęście fabułę pamiętam jeszcze na tyle by móc ukończyć pisanie! :)Zapraszam do recenzji!
Tytuł polski: "Czerwone koszule"
Przychodzę do Was z nową recenzją! No, może nie taką nową, bo znowu odkopałam jakiś "staroć", którym wypadałoby się zająć. I tak, ponownie nie będzie cytatów, bo tak jak w przypadku poprzedniej książki i tą ostatni raz miałam w łapkach jakieś 4-5 miechów temu. Ale na szczęście fabułę pamiętam jeszcze na tyle by móc ukończyć pisanie! :)Zapraszam do recenzji!
.~* *~.

Tytuł oryginalny: "Redshirts"
Autor: John Scalzi
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 334
Okładka: miękka
"Grupa rekrutów rozpoczyna służbę na „Nieustraszonym”, okręcie flagowym Unii Galaktycznej. Szybko odkrywają, że na pokładzie dzieje się coś dziwnego: doświadczeni członkowie załogi do perfekcji opanowali umiejętność chowania się po kątach, byle tylko uniknąć uczestniczenia w misjach zwiadowczych. Okazuje się, że to coś więcej niż zwykłe cwaniactwo lub lenistwo: to jedyny sposób, żeby przeżyć, ponieważ każda, nawet z pozoru najbardziej błaha misja, kończy się jatką wśród szeregowych żołnierzy i podoficerów. Bez szwanku wychodzą tylko dowódcy, którzy chełpią się później swoimi krwawo okupionymi sukcesami. Nikt nie pamięta nazwisk poległych. Podporucznik Andrew Dahl nie ma zamiaru zostać kolejną ofiarą bezsensownej potyczki na jakiejś bezimiennej asteroidzie. Postanawia wyjaśnić zagadkę „Nieustraszonego”. Zdumiewająca prawda, którą odkrywa, przewraca jego świat do góry nogami."
"Grupa rekrutów rozpoczyna służbę na „Nieustraszonym”, okręcie flagowym Unii Galaktycznej. Szybko odkrywają, że na pokładzie dzieje się coś dziwnego: doświadczeni członkowie załogi do perfekcji opanowali umiejętność chowania się po kątach, byle tylko uniknąć uczestniczenia w misjach zwiadowczych. Okazuje się, że to coś więcej niż zwykłe cwaniactwo lub lenistwo: to jedyny sposób, żeby przeżyć, ponieważ każda, nawet z pozoru najbardziej błaha misja, kończy się jatką wśród szeregowych żołnierzy i podoficerów. Bez szwanku wychodzą tylko dowódcy, którzy chełpią się później swoimi krwawo okupionymi sukcesami. Nikt nie pamięta nazwisk poległych. Podporucznik Andrew Dahl nie ma zamiaru zostać kolejną ofiarą bezsensownej potyczki na jakiejś bezimiennej asteroidzie. Postanawia wyjaśnić zagadkę „Nieustraszonego”. Zdumiewająca prawda, którą odkrywa, przewraca jego świat do góry nogami."