Hej, hej kochani~!
Może by tak recenzja wieczorową porą? :)
Zapraszam do czytania!
Tytuł polski: "Zaginiona kartoteka. Ostatnie dni Lorien"
Może by tak recenzja wieczorową porą? :)
Zapraszam do czytania!

Tytuł oryginalny: "I Am Number Four: The Lost Files: The Last Days of Lorien"
Autor: Pittacus Lore
Cykl: Zaginiona kartoteka (tom 5)
Wydawnictwo: Burda Książki
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 156
Okładka: miękka
"Tutaj, na Lorien, nie ma wojen. Nigdy. Pogoda zawsze jest idealna, a ekosystemy są na tyle zróżnicowane, że każdy może znaleźć miejsce dla siebie. Większa część planety to dziewicze lasy, rajskie plaże i góry z takimi widokami, że aż nie chce się wierzyć oczom. Miast mamy niewiele i jest w nich tyle przestrzeni, że można poruszać się swobodnie, a wskaźnik przestępczości wynosi zero.
Tyle że nic nie jest doskonałe, prawda? Nawet jeśli coś jest, to moim zdaniem „doskonały” równa się „nudny”. A nudy nie znoszę. Zawsze staram się znaleźć jakąś niedoskonałość. I wtedy dopiero robi się fajnie."
"Tutaj, na Lorien, nie ma wojen. Nigdy. Pogoda zawsze jest idealna, a ekosystemy są na tyle zróżnicowane, że każdy może znaleźć miejsce dla siebie. Większa część planety to dziewicze lasy, rajskie plaże i góry z takimi widokami, że aż nie chce się wierzyć oczom. Miast mamy niewiele i jest w nich tyle przestrzeni, że można poruszać się swobodnie, a wskaźnik przestępczości wynosi zero.
Tyle że nic nie jest doskonałe, prawda? Nawet jeśli coś jest, to moim zdaniem „doskonały” równa się „nudny”. A nudy nie znoszę. Zawsze staram się znaleźć jakąś niedoskonałość. I wtedy dopiero robi się fajnie."