4. "Proroctwo Dni" - Christy Raedeke - Nie wszystko złoto co się świeci...


Witajcie~! ^^

Przychodzę do was z kolejną recenzją, ale tym razem nie będę tak chwalić jak ostatnio, niestety. Szykujcie się na sporą ilość hejtu i spoilery(!) dotyczące tej pozycji. :P
Zapraszam!
Znalezione obrazy dla zapytania proroctwo dni
Tytuł polski: "Proroctwo dni. 
Księga pierwsza: Grimoire Strażnika Dni" 
Tytuł oryginalny: "Prophency of Days.
Book I: The Daykeeper's Grimoire"
Autor: Christy Raedeke
Wydawnictwo: VIK
Ilość stron: 303
Okładka: miękka



"Czy po 2012 roku nastąpi kres naszej cywilizacji? Czy sekret Kalendarza Majów zostanie rozwiązany? Jak nasza świadomość może wpłynąć na skok ewolucyjny ludzkości? W jaki sposób, to wszystko wiąże się ze ściśle tajnym programem HAARP? Nastoletnia Caity Mac Fireland może uratować świat. W poszukiwaniu prawdy pomocy może szukać u swojego wujka Li - mistrza Feng-Shui, u tajemniczego dr Tenzo, a także u członków sekretnej Rady mędrców. Jednak czy Caity potrafi zmierzyć się ze swoimi słabościami i mroczną organizacją Fraternitas Regni Occulti? Napięcie, strach i niepewność będzie towarzyszyć nam w śledzeniu postępów walki Caity o zwycięstwo, by zło nie przejęło władzy nad światem?"


Kilka cytatów:

"- To nie jest coś, w co musisz w i e r z y ć. To nie religia, tylko nauka. Prawo fizyki. Weźmy np. wodę - może być gazem, płynem lub ciałem stałym. Forma jaką przybiera jest spowodowana tym jak szybko drga. Jeśli wibracje są wolne, osiąga stan stały - lód, a kiedy są naprawdę szybkie - staje się parą wodną. Kiedy drgania są umiarkowane, pozostaje w stanie płynnym."

"- Nie, to mnie nie nudzi. Lubię matmę, zawsze lubiłam. Nie zmuszaj mnie, żebym wyjęła koszulkę z napisem: "Kocham matmę..."
- Teraz to mnie dręczysz! - śmieje się. - Możemy się zaręczyć w tej chwili jeśli twoja strona macierzysta jest ustawiona na www.światmatematyki.com..."

"Wszystkie proroctwa świata, wszystkie tradycje zbiegają się teraz.
Nie ma czasu na zabawę.
Wiele dusz wcieliło się ponownie w tej erze,
Wiele z nich ma wielką moc.
Prawda leży po obu stronach - jasnej i ciemnej...
Carlos Barrios, Strażnik Dni Majów"

"Patrzę na gwiazdy migoczące w półmroku i postanawiam nie ruszyć się stąd dopóki nie zobaczę spadającej gwiazdy. Po kilku minutach jedna błyskawicznie leci w dół, a ja  myślę jak to możliwe, że miliardy lat temu Alex i ja mogliśmy być atomami tej samej gwiazdy unoszącej się w Kosmosie."

"Patrzę na globus. Otacza go dziwna poświata. B'alam trzyma za podstawę, ale globus obraca powoli z zielonożółtą świecącą opaską wokół niego
- Jak to zrobiłeś? - pytam."

Jak na tak krótką książkę męczyłam ją bardzo długo. Czytało mi się ją wyjątkowo opornie, jak nigdy. Ale jak zaczęłam to trzeba skończyć. I dobrze, że mam to już za sobą.
Czemu?
Zaraz zobaczycie.
Sama książka porusza, według mnie, ciekawy temat - rzekomego końca świata z 21 grudnia 2012 roku. Było o tym dniu głośno, jest to interesujący temat do pisania, pole do popisu jest szerokie. I według mnie źle tu wykorzystane.
A dlaczego?
Nie wiem dla jakiej grupy wiekowej zarezerwowana jest ta książka, ale wszystko wydawało mi się takie oczywiste i zbyt proste.
Bo to przecież normalne, że każdy tata, który jest informatykiem, w jakieś pół godziny napisze ci program do odszyfrowania starożytnych znaków, o których prawie nic nie wie, twoja mama otworzy każdy sejf i złamie każdy szyfr, a ty w jakąś godzinkę stworzysz stronę internetową z konwerterem twojej daty urodzin na datę w kalendarzu Majów i dzięki temu zrzeszysz grupę tysięcy nastolatków w kilku starożytnych miejscach.
Oczywiste, prawda?
A co tam, idźmy dalej!
Bo przecież łatwo można, będąc nieletnim, kupić bilety na samolot na Wyspę Wielkanocną, do Machu Picchu czy nawet do San Francisco, oszukać rodziców i polecieć tam bez ich pozwolenia z chłopakiem (w którym się zabujałaś po uszy jak głupia) poznanym kilka tygodni temu!
Banał, robimy to codziennie.
Prawda dziewczyny?

Kalendarz Drugiej Rachuby

Wady i zalety.

Zalety:
- ciekawy temat i pomysł na książkę
- ilustracje obrazujące niektóre rzeczy warte uwagi (widzicie je w tej recenzji)
- fajny pomysł z mailami wysyłanymi między bohaterkami
Znak Fraternitas Regni Occulti
- wypowiedzi wujka Li - jedyny, który mówi z sensem i ciekawie
- nawiązania do astronomii i kultury starożytnej - tematy, które lubię

Wady:
- główna bohaterka - działa na nerwy swoim sposobem bycia
Uuuu, tajemnice i zagadki? Dobra, wklepię to w Google i coś znajdzie... OMÓJBOŻE, CZY TO ALEX?! GDZIE ON POSZEDŁ?! JA MUSZĘ PATRZEĆ NA JEGO ŚLICZNĄ BUZIĘ.
- postacie sztywne jak kij od szczotki włożony w miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę
- wszystko jest zbyt oczywiste
Trzy króliki połączone ze sobą uszami
i srebrny wisiorek głównej bohaterki
- bo w 3 dni polecisz do San Francisco, zdążysz ukraść walizkę ze wszystkimi planami "tych złych", uciekać w "epickim" pościgu taksówką, polecieć na Wyspę Wielkanocną, urządzić  międzynarodową konferencję używając telefonu satelitarnego, która zrzesza tysiące nastolatków, do tego wpakować się w kłopoty i uciekać przed "tymi złymi" jakimś pseudohelikopterem, tak
- sposób mówienia głównej bohaterki - wiem, że jest młodą nastolatką, ale czasem zachowuje się jak dziecko, a czasem można ją tolerować i nawet zrozumieć
- mało opisów (lubię opisy ;-;)
- dialogi - czasem równie sztywne co postacie
- powtórzenia - czasem bardzo liczne (jak ja się pytam?! JAK?!)

Jak zazwyczaj nie narzekam na książki, które sama sobie kupię to tu robię wyjątek i hejtuję jak leci. Dawno nie czytałam książki, która tak mnie irytowała. Jest przeciętna, nie zaliczę jej do złych książek, ale wymagałam od niej więcej. Może i poleciałam na jej okładkę, może na opis z tyłu czy na dobre opinie na Lubimy czytać. Ale wyjątkowo się zawiodłam.
Nie bierzcie za bardzo tej recenzji do siebie, taka moja opinia. Może komuś się to spodoba, może kogoś to zachwyci. Ale po tym co ja czytam wymagam trochę więcej. Zwłaszcza od kreacji świata i bohaterów.

Moja ocena:
2/10

14 komentarzy :

  1. Śliczna buzia Alexa wygrała xD Śmiechłam z niej :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prawda XD
      Główna bohaterka wpatrzona jest w tego Alexa jak w obrazek. :P
      Mogę ci dać do poczytania, ale jak widzisz, trochę po tym pojechałam. :V

      Usuń
  2. ŚLICZNA BUZIA O MÓJ BOŻE KOCHAM CIĘ DZIEWCZYNO XDDDD
    Twoje recenzje są świetne xDDD
    Powiadasz, że tępa jak Mel, co? xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mówię, taka prawda. XD
      Jak tylko go widzi to ptasiego rozumu dostaje. XD
      Aż tak? XD
      Czyli miałaś dobry pomysł by kazać mi założyć bloga. :p
      Izz. Gorzej. Gorzej niż Mel. I tak. TAK SIĘ DA.

      Usuń
  3. Chyba nie będę sięgać, po tak niskiej ocenie, choć te malutkie ilustracje w książce naprawdę przyciągają :) Bardzo fajnie, że robisz coś w stylu "wady/zalety", wtedy twój czytelnik będzie mógł stwierdzić, czy aby na pewno jest to książka dla niego! :D
    Buziaki i obserwuję, kochana!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ilustracje są naprawdę ładne. ;)
      Doceniam takie rzeczy, dodają "smaczku".
      Cieszę się, że taka firma się podoba. ^^
      Właśnie o to mi chodziło, żeby ktoś sam mógł po części ocenić.
      Dziękuję bardzo! ^^

      Usuń
  4. Zaprosiłaś mnie na swojego dopiero raczkującego bloga, ale jeżeli to są Twoje początki, to gratuluję, świetna recenzja i styl pisania! Gdybym ja tak pisała, gdy zaczynałam, teraz już chyba wszystko bym wynalazła - i tego Ci życzę, ogromnych sukcesów w blogowaniu, które będę oczywiście śledzić, bo dołączam się do obserwowanych ^^
    Książki nie przeczytam, skutecznie mnie od niej odstraszyłaś. Tyle wad, plus jakieś kompletnie nielogiczne sytuacje i bohaterka, której nawet kijem bym nie dotknęła - to brzmi jak pozycja, której nawet powieścią nie można nazwać :PP
    Pozdrawiam, Patty z pattbooks.blogspot.com i zapraszam do mnie na recenzję "Gildii magów"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde, ten blog konczy jutro miesiac swojego istnienia. ;p
      Dziękuję bardzo! ^^
      Nawet brudnym kijem tego nie dotykaj! Szkoda kija. :p

      Usuń
  5. Okropnie nie lubię nużących książek. Ogólnie jakoś mnie nie ciekawi ta książka, więc sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze. Bo po co się męczyć? :)

      Usuń
  6. Tematyka może i ciekawa, ale to wykonanie... Boże, to musi być okropne. XD Ja rozumiem, książki dla młodszej młodzieży, no ale... Błagam, to powinno trzymać jakiś poziom, mimo wszystko! No i nie wiedziałaś, że każda z nas lata w trzy dni do San Francisko, na Wyspy Wielkanocne i Bóg wie gdzie jeszcze z dopiero co poznaną PIĘKNĄ BUŹKĄ niekoniecznie Alexa, ale może być na przykład Jakuba, Patryka, Rafała... A wybieraj sobie, wybieraj! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie! Temat fajny, ale wykonanie pożal sie Boże...
      Ciężko się czytało, przyznaję. :p
      Każda książka musi trzymać poziom, żeby ja wydać! Nawet kucharska! XD
      No prawda, prawda. :v

      Usuń
  7. Dlaczego tam jest "Nie wszystko złoto co się świeci"?
    Ja musiałam pisać wypracowanie, interpretując to zdanie ;-; MAM TRAUMĘ XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodz tu, no chodz.
      *przytula głaskając pogłowie*
      Ciiiii, to tylko szkoła, ciiii.
      XD

      Usuń

Niesamowicie cieszą mnie Wasze komentarze, które mogę tu czytać. Więc śmiało, zostaw tu coś od siebie. ;)
Z chęcią odpiszę na każdą wiadomość~! <3

Ale jeśli masz pisać coś w stylu "Super blog, zapraszam do mnie (link)" to lepiej sobie odpuść.
Serio. To nie jest blog do reklamowania się.

Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka