32."Jadro ciemności" - Joseph Conrad - Krótkie, a treściwe?

Witajcie kochani~!


Zgadnijcie, kto zapomniał nastawić publikację? I był święcie pewny, że post się opublikował, do tego dawno, dawno temu? No kto jest na tyle genialny? :P
Brawa dla mnie! I dla blogowych publikacji!
Serio, była święcie przekonana, że dwie recki się opublikowały i spokojnie tonęłam w nauce. A tu klops, zorientowałam się dzisiaj, że nic nie poszło. Brawo.
Dodatkowo przy pisaniu wcześniej zjadło mi pół posta. Rozumiecie jakie to zło? :C
Człowiek pech?

***

Tytuł polski: "Jądro ciemności"
Tytuł oryginalny: "The Heart of Darkness"
Autor: Joseph Conrad
Wydawnictwo: GREG
Ilość stron: 96
Okładka: miękka

Wyzwanie biblioteczne:
13/30

""Jądro ciemności" to opowieść o podróży do kresu cywilizowanego świata i wytrzymałości własnej wyobraźni. Marlow, główny bohater powieści, tak jak sam Conrad przed laty, podróżuje rzeką, niewielkim parostatkiem, przez nieogarnioną, pełną niebezpieczeństw afrykańską dżunglę, by dotrzeć do legendarnego agenta kolonii, niejakiego Kurtza. Im bliżej celu, tym świat staje się mroczniejszy, wydarzenia coraz mnie zrozumiałe, a zło bliższe i niepokojąco wytłumaczalne. Podróż do serca dżungli, pełna okrutnych epizodów nieodwołalnie zmienia bohatera, stając się w istocie wyprawą do najmroczniejszych zakątków własnej duszy. A spotkanie z umierającym Kurtzem wieńczy dotyk obłędu, zbliżając bohatera do tytułowego jądra ciemności."

Kilka cytatów:

"Żyjemy tak jak śnimy – samotnie." 

"To szczególne, jak dalece kobiety nie mają poczucia rzeczywistości. Żyją we własnym świecie, który właściwie nigdy nie istniał i istnieć nie może. Jest na to o wiele za piękny, a gdyby można taki świat zbudować, rozleciałby się przed zachodem słońca."

"Nie, ja pracować nie lubię. Wolę próżnować i myśleć o wszystkich pięknych rzeczach, które można by zrobić. Nie lubię pracy — żaden człowiek jej nie lubi — ale lubię to, co jest w pracy—sposobność do odnalezienia siebie samego, swej własnej rzeczywistości — dla siebie, nie dla innych — której inni ludzie poznać nie mogą. Widzą tylko pozory i nigdy nie są w stanie powiedzieć, co one naprawdę znaczą."

"Ale kiedy jest się młodym, trzeba zobaczyć różne rzeczy, zbierać doświadczenia, myśli; poszerzać horyzonty."

"Śmieszna to rzecz, życie — owe tajemnicze kombinacje bezlitosnej logiki dla błahego celu. Co najwyżej można się spodziewać od życia odrobiny wiedzy o sobie samym — która przychodzi za późno i jest źródłem niewyczerpanych żalów."

"Siła jest tylko przypadkiem, biorącym się ze słabości innych."

"Nie, to niemożliwe; niepodobna dać komuś żywego pojęcia o jakiejkolwiek epoce swojego istnienia, o tym, co stanowi jej prawdę, jej znaczenie, jej subtelną i przejmującą treść. To niemożliwe. Żyjemy tak, jak śnimy - samotni..." 

"Gdy stykam się z kłamstwem, czuję się fatalnie i robi mi się mdło, zupełnie jakbym wziął do ust coś zgniłego."

"Zapewniam was, że żaden głupiec nigdy nie zaprzeda duszy diabłu, bo jest za głupi, albo diabeł zbyt diabelski, sam nie wiem."

"Śmieszna to rzecz, życie - owe tajemnicze kombinacje bezlitosnej logiki dla błahego celu. Co najwyżej można się spodziewać od życia odrobiny wiedzy o sobie samym - która przychodzi za późno i jest źródłem niewyczerpanych żalów."

"...bowiem żadna opowieść nie jest w stanie przekazać istoty snu, owego pomieszania absurdu, zaskoczenia i oszołomienia w budzącej drżenie chwili impulsywnej odrazy, owego wrażenia niewoli w okowach niewysłowionego, która jest samą istotą snów..."

"Otóż praca daje okazje odnalezienia samego siebie. Własnej rzeczywistości dla siebie i nikogo innego. Czegoś, co innym nie jest dane."

"Umysł ludzki potrafi wszystko, gdyż wszystko w sobie zawiera - zarówno całą przeszłość, jak i przyszłość."

"Zdarzają się chwile, kiedy dusze wyzwolone ze swych ciemnych zasłon, płoną cudowną wrażliwością, która sprawia, że czasem milczenie jest jaśniejsze niż mowa."

Ach, kolejna lektura z serii "Opis z tyłu książki powie ci o niej wszystko". Serio, książeczka na tyle krótka, że całą jej fabułę można zmieścić na tylnej okładce. Tyle, że sensu jej już raczej tam nie zmieścimy.
Dlaczego?
Zaraz o tym opowiem. :)
Ale najpierw - streszczenie.
Na pokładzie jachtu "Nellie", zakotwiczonego nad Tamizą, kilku marynarzy słuchało opowieści kapitana Marlowa, która dotyczyła jego wyprawy do Afryki centralnej, dokładniej doliny Kongo. Opowieść zaczyna się od jego wizyty w budynku dyrekcji spółki handlowej, która żegluje po wielkiej rzece Afryki. Po spotkaniu z dyrektorem otrzymał stopień kapitański na jednym z kilku kursujących tam parowców, w miejsce zmarłego kapitana Freslevena. Zadaniem priorytetowym Marlowa było dopłynięcie do stacji handlowej, nad którą pieczę sprawował Kurtz, któremu miał też pomóc. Droga nie była łatwa (ale nudna :P), ale koniec końców dotarł do stacji. I zastał tam (nie dokładnie na stacji, w opuszczonej chacie) książkę żeglarską i list informujący o tym by płynął ostrożnie. Dalej marynarzy przywitał młody Rosjanin, który również był marynarzem, ale i wielbicielem Kurtza. To on odpowiadał za zostawienie tajemniczej wiadomości w opuszczonej chacie, na którą wcześniej natrafili. Powstrzymywał również tubylców przed wchodzeniem na teren stacji oraz opiekował się rozłożonym chorobą Kurtzem. Miał nadzieję, że nowo przybyli wezmą go na statek i ocalą, bo tu nie mógł być leczony. Opowiedział też Marlowowi o tym, że tubylcy traktują Kurtza jak jakieś bóstwo, więc mogą nie chcieć go puścić. A trzeba przyznać, że bóstwem to on był surowym. Składano mu ofiary, a karał obcięciem głowy i nabiciem na pal. Przerażony tymi opisami Marlow nie wiedział co sądzić o tym człowieku, czy jest tak wspaniały jak wcześniej mu opisywano czy też niebezpieczny i szalony. Marlow zobaczył Kurtza dopiero niesionego na noszach w stronę statku. Wymizerniałego, chudego, zmęczonego chorobą. Ale nadal zdolnego władać swoim królestwem. Został przeniesiony do kabiny statku, gdzie potem w trakcie podróży Marlow wiele z nim rozmawiał. Choć ciężko nazwać to rozmową, bo to głównie Kurtz mówił, w czym był naprawdę dobry. A o czym? O swoich planach czy zamiarach wobec tubylców, potędze jaką miał, sławie jaka go czekała. Wkrótce potem zmarł ze słowami "Zgroza! Zgroza!" na ustach. Ups.
Uff, streszczenie mamy za sobą. 
I jak? Dotrwaliście do tego momentu? :P
Jest to jedna z tych niewielu lektur, na które naprawdę, tak szczerze, czekałam. Dlaczego? Wiecie już pewnie, że uwielbiam "Pana Lodowego Ogrodu" Grzędowicza, trąbię o tym co chwilę. A właśnie tam co jakiś czas powtarzał się motyw z "Jądra ciemności" oraz wspominki o nim. Bardzo interesowało mnie o co z tym dokładnie chodzi. I w końcu mogę szczerze powiedzieć, że rozumiem wszystkie odwołania w PLO, co nadaje tej serii jeszcze większego "smaczku" i sprawia, że uwielbiam ją jeszcze bardziej. 
Ale wracając do książki.
Tak jak wspomniałam - ma ona pewien sens, przesłanie.
Tytuł "Jądro ciemności" oznacza środek czarnego kontynentu, ale też duszę człowieka żyjącego w dzisiejszych czasach. Bo trzeba dodać, że powieść jest ponadczasowa, nie ma określonego dokładnego miejsca i czasu. "Ciemność" wymieniana na prawie każdym kroku to moralne zło, jakiemu może ulegnąć każdy człowiek.
"Jądro" rozumieć można jako  sedno ludzkiego życia, a cały tytuł jako pewien paradoks, ponieważ "jądro" jest centrum czegoś, a ciemność jest bytem, w którym środka, czyli tego "jądra" nie da się wyznaczyć, może być wszędzie jak i nigdzie. "Ciemnymi" też, lub inaczej dzikimi i zacofanymi, nazywani byli rdzenni mieszkańcy Afryki. 
W powieści wiele razy można zobaczyć zestawienia kontrastów. Zestawienie jasność z ciemnością, ubóstwo z bogactwem, czerń z bielą,  fałsz z prawdą. Jednak najbardziej charakterystycznym i podkreślanym elementem jest właśnie ciemność.
"Byli to ludzie dość mężni, by stawić czoła ciemności."
"A i to miejsce było jednym z ciemnych zakątków ziemi."
"Nie mogłem jej powiedzieć: było by się zrobiło za ciemno - beznadziejnie ciemno ..."

Wady i zalety:

Wady:
- im dalej tym bardziej nużące
- bez szczegółowej wiedzy dotyczącej sensu wydaje się nudne
- mimo rozmiaru potrafi "zmęczyć"
- monotonne

Zalety:
- porusza ważne problemy
- ciekawy sposób pisania
- dodatkowe znaczenie dodające "smaczku"
- ponadczasowe 

Podsumowując.
Cóż, może i nie jestem zachwycona tą książką, trochę się zawiodłam niestety, ale uważam, że i tak była warta przeczytania, chociażby z samej ciekawości (w związku z PLO, które kocham całym serduszkiem <3) i ze względu na jej (nie)wielkość.



Moja ocena:
5/10

Znalezione obrazy dla zapytania congo river

12 komentarzy :

  1. PLO miał odwołania do tej książki...? Pewnie miał, ale nie pamiętam już, nie zwróciłam na to uwagi w trakcie czytania ;P A Jądro Ciemności znam tylko ze streszczeń i na razie nie planuje tego zmieniać. Treść znam, o co chodzi wiem, a na półce czeka na mnie za dużo innych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam, że było właśnie kilka wzmianek do "Jądra ciemności" i obrazów Boscha. :)

      Usuń
  2. Tych cytatów wydaje się być więcej niż recenzji, ale poza tym jest spoko ;)
    Pozdrawiam,
    Posy z bibliotekaamarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stety niestety bardzo lubię cytaty. :P

      Usuń
  3. Ta książka jest straszna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha XD
      No może nie aż taka straszna :P

      Usuń
  4. Czytałam jądro ciemności, ale jest to bardzo nietypowa książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać rację, wyróżnia się na tle innych. Jest jedyna w swoim rodzaju.

      Usuń
  5. Nigdy nie słyszałam o tej książce... Może kiedyś po nią sięgnę, kto wie.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ją jako lekturę, więc musiałam :P

      Usuń
  6. Twoje recenzje lektur nie nastrajają mnie optymistycznie.
    *tak, utknęliśmy w połowie Lalki, pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ja tylko mówię jak jest. :P
      *skończyliśmy Wesele, recki Lalki nadal brak :V*

      Usuń

Niesamowicie cieszą mnie Wasze komentarze, które mogę tu czytać. Więc śmiało, zostaw tu coś od siebie. ;)
Z chęcią odpiszę na każdą wiadomość~! <3

Ale jeśli masz pisać coś w stylu "Super blog, zapraszam do mnie (link)" to lepiej sobie odpuść.
Serio. To nie jest blog do reklamowania się.

Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka