piątek, 27 stycznia 2017

27."Kroniki Jakuba Wędrowycza" - Andrzej Pilipiuk - Co ja czytam? I dlaczego mi się to podoba?

Witajcie kochani~! ^^

Skoro już uporałam się z "Panem Tadeuszem" to w końcu mogę zabrać się za recenzję czegoś o wiele przyjemniejszego (wszystko jest przyjemniejsze od Tadzia!). Ach, nawet nie wiecie jak miło mi się to pisze! Jakby kajdany zdjąć po prostu...
Ale już bez zbędnego przedłużania. Krótka i szybka recenzja trafia w Wasze łapki.
Zapraszam do czytania! :)


Tytuł polski: "Kroniki Jakuba Wędrowycza"
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 290
Rok wydania: 2009
Okładka: miękka

Wyzwanie biblioteczne:
 8/30


"Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza rycerza i dowcipnisia Polaka-Który-Potrafi, i Polaka któremu się chce. Do tego szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Masz problemy z duchami przodków? Coś stuka w Twoim domu? Sąsiad jest wampirem? Udaj się do Jakuba Wędrowycza najlepszego Cywilnego Egzorcysty w Kraju! Być może mieszka na zapadłej wsi na Ścianie Wschodniej być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach."

"Zagadka gumofilców: Na wojsławickiej komendzie zostały po nim tylko protokół zatrzymania i gumofilce. Choć zarzuty wobec poszukiwanego Jakuba W. mogą szokować, ma on szacowne grono obrońców. - To filozof oscylujący w stronę menela, dziwaka, geniusza, rycerza i dowcipnisia, Polaka-Który-Potrafi i Polaka, któremu się chce, szlachetny altruista, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Z przewagą mocnego trunku - grzmi Eugeniusz Dębski..."


"Fragmenty „Słowa Fabryki”, organu prasowego „Fabryki Słów”: 

Przegląd prasy – z kraju i z zaświatów. 

List gończy

Poszukiwany: Jakub Wędrowycz
Urodzony: ok. 1900 roku, gdzie – brak danych
Wykształcenie: najwyżej trzy klasy szkoły gminnej jeszcze za cara
Zamieszkały: Stary Majdan, gm.Wojsławice
Zawód: pasożyt społeczny

Każdego, kto zna miejsce jego pobytu wzywa się do zawiadomienia organów."


Czytaj dalej...

piątek, 20 stycznia 2017

26. "Pan Tadeusz" - Adam Mickiewicz - Narzekałam na Kordiana? Poczekajcie tylko na to...

Witajcie kochani~! ^^

Wiecie jak bardzo nie chcę pisać tej recenzji?
Tak bardzo, BARDZO. Ale obiecałam sobie, że będę pisać recenzje wszystkich książek, które uda mi się przeczytać. Nawet tych złych, których nie lubię i mi się nie podobały, bo nie mogę przecież wszystkiego tak chwalić tylko. Ale serio, ta recenzja to ból, męka i cierpienie. ;-;
Zwłaszcza, że piszę ją już chyba drugi miesiąc, przez co cztery inne stoją zniecierpliwione w kolejce. Tak więc, zebrałam się w sobie i oto jest!
Na wstępie informuję też, że grafiki umieszczone w tej recenzji pochodzą z filmu "Pan Tadeusz" Wajdy.


Tytuł polski: "Pan Tadeusz"
Autor: Adam Mickiewicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo IBIS
Ilość stron: 308 - sam "Pan Tadeusz"; 395 - Lektura z opracowaniem
Rok wydania: 2012
Okładka: twarda

Wyzwanie biblioteczne:
 7/30

""Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, wydany po raz pierwszy w 1834 roku w Paryżu, to arcydzieło polszczyzny, epos narodowy, który stał się dla wielu pokoleń niewyczerpanym źródłem natchnień, fundamentem patriotycznych wzorów i przywołań pięknych, starodawnych szlacheckich tradycji. Można w nim jak w wiecznie żywym zwierciadle zobaczyć dawne gusta i obyczaje, stroje, zabawy i popularne potrawy, podziały stanowe, rytuały i sposoby rozumienia świata. 

Prawdopodobnie w końcu roku 1833 Autor donosił Klaudynie Potockiej, że kończy swoje, najmłodsze dziecko, które jako najmłodsze najbardziej teraz lubi, a w lutym 1834 pisał do swego przyjaciela, Antoniego Odyńca: „Tadeusza wczoraj skończyłem. Pieśni ogromnych dwanaście. Wiele marności, wiele też dobrego: będziesz czytał. Co tam najlepsze to obrazki z natury kreślone naszego kraju i naszych obyczajów domowych”."

Czytaj dalej...

sobota, 7 stycznia 2017

Intimidating TBR Book Tag

Witajcie kochani~! ^^ Znalazłam troszku czasu na bloga, więc ogarniam zaległe posty i zaglądam na inne blogi. I tak się złożyło, że Nika z "Addicted to books" nominowała mnie do Intimidating TBR Book Tag. Dziękuję bardzo! Dawno nie byłam przez nikogo nominowana, więc tag jak najbardziej z przyjemnością zrobię. :) Więc zapraszam też do zapoznania się z blogiem Niki i oczywiście z wykonanym
Czytaj dalej...
Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka