Witajcie kochani~! ^^
Grudzień na dobre się zaczął, a na blogu pustki. Coś jest nie tak, trzeba wziąć się do roboty i coś wrzucić!
Udało mi się skończyć PLO, w końcu! Tylko, że skończyłam serię jakieś... 4-5 tygodni temu? :P
Tak, zaległości ciągną się za mną jak żelazny łańcuch. Tyle rzeczy muszę jeszcze wrzucić, a tu nie ma czasu by to ogarnąć. Wiecie, że mam gdzieś nieopublikowaną reckę z września? :P
Może kiedyś doczeka się publikacji. MOŻE.
A teraz, zapraszam na ostatni tom "Pana Lodowego Ogrodu"! :)
Na wstępie informuję też, że recenzja będzie zawierać dużo spoilerów do poprzednich części PLO. Więc jeśli ktoś nie czytał pierwszego i drugiego tomu, a ma zamiar czytać, jest w trakcie czytania czy też nie lubi spoilerów to niech nie czyta tej recenzji.
Tytuł polski: "Pan Lodowego Ogrodu: Tom IV"
Autor: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 869
Okładka: miękka
Wyzwanie biblioteczne:
6/30
"Na tę chwilę fani czekali długie 3 lata. Trzy lata pytań powtarzanych do znudzenia: kiedy, kiedy, kiedy, kiedy… Niewiele jest na świecie powieści, które w podobny sposób nie poddają się zapomnieniu.
To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść. "
Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego

"Pan Lodowego Ogrodu – finałowy, czwarty tom cyklu, ozdobionego kompletem nagród przyznawanych w polskiej fantastyce. Sztandarowe dzieło pisarza z legendarnego „Klubu tfurcuff”, grupy której prace złożyły fundament pod współczesną polską fantastykę. Kontynuacja historii uznanej przez portal Onet za „fantastyczną powieścią dziesięciolecia 2000-2010”.
Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu."
Jacek Dukaj, autor powieści Lód
"Ten cykl to właściwie jeden wielki, literacki popis możliwości kreacji współczesnego pisarza popkulturowego. Faszerowany efektami blockbuster z przesłaniem sprowadzony do postaci książki. Perspektywa opisu zmieniająca się w zależności od tempa akcji, wielotorowa fabuła, słowa kreślące dziwaczny, szalony wręcz obraz rodem z sennych widziadeł Hieronima Boscha. Supertechnologia w bezpardonowym pojedynku z magią. Akcja gna przez świat, który nie jest jedynie płaską dekoracją służącą za tło zmagań herosów. Odkrywamy skomplikowany mechanizm z barierami kulturowymi, obsesjami i pragnieniami, który zachowuje prawo do istnienia i funkcjonowania nawet bez galerii pierwszoplanowych postaci.
To już nie jest tylko forma rozrywki. Jarosław Grzędowicz błyskotliwie udowadnia, że uniwersalnym popowym kodem pisarz może mówić o rzeczach fundamentalnych i prowokować do wyciągania wniosków.
Taki jest Pan Lodowego Ogrodu. Porywająca opowieść o konsekwencjach popełnionych czynów."
Czytaj dalej...