niedziela, 17 grudnia 2017

38."Brudne ulice nieba" - Tad Williams - Nie taki anioł grzeczny na jakiego wygląda.

Hej, hej~!

Trochę pozno, ale jednak jest!
Udało mi się wygrzebać trochę wolnego czasu i napisałam dla Was recenzję. ^^
Mam wrażenie, że nie pisałam wieki, choć ostatni post był tydzień temu. Dziwne, czyż nie? :P
Ach i na wstępie powiem! Zmieniłam trochę "wygląd" recenzji - trochę inaczej tekst, kolorki czy układ. Mam nadzieję, że będzie się czytać to przyjemniej. ^^
Nie przedłużając już więccej - zapraszam!

.~* *~.

Okładka książki Brudne ulice niebaTytuł polski: "Brudne ulice nieba"
Tytuł oryginalny: "The Dirty Streets of Heaven"
Autor: Tad Williams
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 488
Okładka: miękka

"Bobby Dolar to anioł, nie człowiek. Kiedy ku zaskoczeniu i Nieba, i Piekła dusze nowo zmarłych ludzi zaczynają znikać bez śladu, sprawy Bobby’ego przybierają zły obrót. Znalazłszy się między furią mocy piekielnych, niebezpieczną strategią jego własnej strony i potwornym nieumarłym mścicielem, Bobby będzie potrzebował pomocy wszystkich przyjaciół: w Niebie i na Ziemi, i wszędzie, gdzie tylko uda mu się ich znaleźć."

Czytaj dalej...

niedziela, 10 grudnia 2017

Grammar Nazi i zmiana świata, czyli Liebster Award. #8

Witajcie kochani~! ^^ Tym razem mam dla Was coś innego, coś czego już trochę nie było. A o czym mowa? A o Liebster Award! Tak się złożyło, że zostałam nominowana przez Kingę z "Książki bez tajemnic" do zrobienia tego tagu, więc już się biorę za pisanie. Dziękuję bardzo! A więc, sprawdzmy co też dla mnie Kinga przygotowała. ^^ .~* *~. .~* *~. 1. Wolisz książki, których głównym bohaterem j
Czytaj dalej...

niedziela, 3 grudnia 2017

37. "Marsjanin" - Andy Weir - Poradnik przetrwania na Marsie. I znowu się zakochałam.

Witajcie kochani~!

Przychodzę do Was dzisiaj z postem dość wyjątkowym. Zwłaszcza wyjątkowym dla mnie. Dlaczego, zapytacie pewnie. Otóż dlatego, że jest to 100 post na tym blogu! Tak, dokładnie! Pierwsza setka to okazja do świętowania! Więc na tę okazję wybrałam coś równie specjalnego - książkę, którą mimo że przeczytałam około 8 miesięcy temu, ale cały czas kocham ją tak samo mocno! Długo zwlekałam z recenzją, prawda? Ach, te zaległości...
 Szykujcie się na dużą porcję "achów i echów", bo jak coś uwielbiam to paplam o tym jak szaleniec. :P


.~* *~.

Okładka książki MarsjaninTytuł polski: "Marsjanin"

Tytuł oryginalny: "The Martian"
Autor: Andy Weir
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 384
Okładka: miękka

"Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie.

Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze!

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkow
ie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę, co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość, odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…"



Czytaj dalej...
Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka