O mnie




Nazywam się Ada, ale większość osób mówi na mnie po prostu Araxara lub Katsu. Czemu akurat tak? Z przezwiskiem Araxara wiąże się dziwna historia...
Około 6 lat temu miałam kiedyś dziwny sen. Sen ten stał się początkiem mojego opowiadania, które kontynuuję do tej pory. 
W czasie jednej z lekcji "pszyry" w piątej klasie podstawówki na pudełku kredek Bambino różową kredką napisałam imię Araxara - tak powstało imię głównej bohaterki opowiadania, a także moje przezwisko.
Ale jak można mieć przezwisko jak główna bohaterka swojego opowiadania? Można się przecież mylić o kogo chodzi.
Tak więc powstało moje drugie przezwisko - Katsu. Jedna koleżanka na konwencie w moim rodzinnym mieście zaczęła mnie tak przezywać i tak się jakoś przyjęło. :)

Coś więcej o mnie?
Mam 18 lat, chodzę do trzeciej klasy Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie o profilu matematyczno-fizycznym. Niby typowy umysł ścisły, a jednak nie.

Co wspólnego ma mat-fiz z książkami? 
O dziwo, bardzo wiele! 
Uwielbiam czytać wszelkiego rodzaju książki, a gdy mam na nie czas to nawet w ilościach hurtowych. Bo przecież nie samą matmą człowiek żyje, prawda? ;)
A książka jest genialną formą odpoczynku i relaksu po przerobieniu nudnych zadań z funkcji czy kolejnym szukaniu x. Nie ma nic lepszego niż ucieczka w fikcyjny świat, przygody z ulubionymi bohaterami literackimi i przeżywanie ich z nimi.
Jakie książki najczęściej czytam?
Moje półki zajmują w największej ilości fantasy, typowe dla mojego profilu sci-fi, czasem też trafię na jakiś thriller czy kryminał polecony przez przyjaciółkę. :)

Z książkami wiąże się jedno moje uzależnienie.
Jakie?
Jestem nałogowym herbatoholikiem. Uwielbiam herbatę, w każdej ilości. Czy jest osoba na tym świecie, która do czytania książki nie lubi herbaty? I to w hektolitrach?
No, przyznać się!
Więc jeśli potrzebujecie herbaty to już wiecie kogo szukać. ;)

O dziwo, mat-fiz to nie tylko klepanie kolejnych zadań ze zbioru czy rysowanie kolejnego wykresu zależności ilości od czasu, ale i zainteresowanie wszelkiego rodzaju bryłami przestrzennymi i krzywymi, a co za tym idzie - rysunkiem i grafiką. 
Uwielbiam rysować, malować ect. Ogólnie artystyczna dusza. Jest to dla mnie forma rozluźnienia, odpoczynku i uzależnienia. Część prac znajdzie się również na tym blogu, ale ciekawskich odsyłam do mojego konta na DeviantArt lub mojego Instagrama.

Z rysunkiem wiąże się też inne moje zainteresowanie, a mianowicie fotografia. Robienie zdjęć jest jedną z moich małych pasji. Uwielbiam ten wzrok ludzi, gdy przez 10 minut stoisz nad jednym kwiatkiem i robisz mu profesjonalną sesję fotograficzną. :P
Stąd też stanowcza większość grafik i zdjęć na blogu jest mojej roboty.

Lubię też pisać opowiadania czy krótkie teksty do nich, ale tym się raczej nie chwalę, bo po prostu twierdzę, że są słabe i lepiej by ich szersze grono nie widziało. :P
Ale może kiedyś się przełamię i jakiś mój tekst wyląduje na zakurzonym Wattpadzie.

Uwielbiam muzykę, nie rozstaję się ze słuchawkami. Nawet teraz, gdy to piszę, w tle leci sobie jakaś playlista. Muzyka to moje życie, nie potrafię się z nią rozstać. Jest ze mną od najmłodszych lat, na każdym etapie mojego życia. Dla ciekawskich jestem fanką szczególnie Imagine Dragons, Lindsey Stirling i Eda Sheerana. Czasami zdarza mi się też słuchać Pentatonix, Fall Out Boy czy Sabaton lub też soundtracki z gier takich jak Assassin's Creed, Wiedzmin, Mass Effect czy też Starbound.

Więcej o mnie możecie znalezć na moim profilu Bloggera, jeśli ktoś jest ciekawy oraz na innych moich mediach społecznościowych. :)


Nie pozostało mi nić innego jak...
WITAM CIĘ NA MOIM BLOGU!

4 komentarze :

  1. Od teraz Cię śledzę.
    Czujesz ten dreszcz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Onie, Sareł mnie znalazł.
      Uciekać! D:

      Ale tak na serio.
      Witam na pokładzie! :D

      Usuń
  2. Zapraszam Cie do udziału w LBA
    szczegóły w linku
    http://degustatorka.blogspot.com/2016/08/lba-czyli-poznajmy-sie-lepiej.html

    OdpowiedzUsuń

Niesamowicie cieszą mnie Wasze komentarze, które mogę tu czytać. Więc śmiało, zostaw tu coś od siebie. ;)
Z chęcią odpiszę na każdą wiadomość~! <3

Ale jeśli masz pisać coś w stylu "Super blog, zapraszam do mnie (link)" to lepiej sobie odpuść.
Serio. To nie jest blog do reklamowania się.

Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka