Wielkanocne DIY #2


.~* Witajcie kochani~! *~.

Święta już trwają, a ja przypomniałam sobie o niewstawionym dla Was świątecznym poście! Typowe! Święta powodują, że rzeczy wypadają człowiekowi z głowy. :P
A więc, przygotowałam dla Was 3 niezbyt czasochłonne pomysły na Święta Wielkanocne i nie tylko. :P
Do dzieła!


Znalezione obrazy dla zapytania easter eggs

.~* *~.

.~* Kartka wielkanocna *~.

Pierwszym pomysłem, który przygotowałam jest oczywiście kartka świąteczna. Wiecie już, że uwielbiam robić kartki! Więc i tu nie mogłam się powstrzymać by chociaż jednej nie zrobić. :)


.~* Potrzebne przedmioty *~.

Kolorowy papier techniczny
kolorowy papier
papier wzorzysty
szary papier
czarny pisak
biały pisak
klej
nożyczki
i wszystko co Wam jeszcze do głowy przyjdzie :)

.~* *~.

Swoją pracę nad kartką zaczynam od wybrania papierów, z których będzie się ona składać. U mnie padło na pomarańczowy papier techniczny, szary papier oraz papier z motywem kwiatowym. Można kupić taki w różnych zestawach lub po prostu wydrukować interesujący nas wzór.


Pomarańczową kartkę zginam na pół by uzyskać format A6, przycinam go równo, tak samo jak papier we wzory. Rozmiar tej drugiej powinien być taki jak pierwszej.


Następnie na drugiej stronie papieru we wzory obmierzam punkty oddalone od jego krawędzi o 0.5 cm oraz 1 cm. Będzie to nasza ramka ozdobna. Pierwszy punkt określa początek ramki, kolejny centymetr to jej grubość.


Z narysowanych punktów powinna wyjść taka oto zarysowana ramka. Oczywiście jej grubość i wygląd możecie dowolnie modyfikować. Ja postawiłam na najprostszą z możliwych ramek.


Następnym krokiem jest jej ostrożne wycięcie. Polecam do tego skalpel i linijkę, ale spokojnie dacie sobie radę zwykłymi nożyczkami. Uważajcie tylko by nie porwać ramki, bo jeśli będzie bardzo cienka to może to łatwo nastąpić.
Nie wyrzucajcie prostokąta, który został z wycięcia ramki! Jeszcze się on nam przyda. :)


Zajmę się teraz głównym bohaterem naszej kartki, czyli zajączkiem. :)
Szkicuję zarys uchatka na szarym papierze. Nie musi być on bardzo skomplikowany! Ważne by przypominał zająca czy królika. :)
Przygotowuję sobie również biały papier z którego wytnę dla niego oko i elementy zdobieniowe.


Całego kicajka wycinam, włącznie z "oczodołem" jak i okiem dla niego. Biały prostokąt będzie białkiem, na które nakleję coś co powinno być tęczówką. Tu również możecie poszaleć, bo jego oczko można by zrobić z guziczka, koralika, cekina czy co wam do głowy wpadnie. :)



Oczko wklejam tak, żeby króliczek patrzył w którąś ze stron. Dalej z białego papieru wycinam i przyklejam mu inne elementy futerka. Z reszty szarego papieru wycinam kilka jajek, które przydadzą się pózniej. Zielony papier tnę na paseczki robiąc z niego trawę.


Powoli zaczynam składać wszystko do przysłowiowej kupy. Przyklejam zajączka, wyciętą trawę (której tnę nieco więcej, przyda się na potem) i jajeczko z namalowanymi białym pisakiem wzorkami. Resztę jajek również już ozdabiam. Na to wszystko naklejam wyciętą wcześniej ramkę.


Z boku poprzedniego zdjęcia już pewnie widzieliście czym zajmuję się potem. :)
Z szarego papieru wycinam niewielkie prostokąty, na których piszę czarnym pisakiem "Wesołych Świąt". Wklejam je w układzie jaki mi najbardziej pasuje. Może być prosto, może być rozsypanka, półkole. Co tylko wymyślicie. :)


Pamiętacie zostawiony wcześniej prostokąt z wzorzystego papieru? Teraz czas właśnie na niego. Na szarym papierze przerysowuję jego wymiary i wycinam drugi prostokąt. Ten szary będzie tak jakby bazą, wzorzysty posłuży jako ramka.


Następnie, tak samo jak w przypadku pierwszej ramki, odmierzam tym razem po 0.5 cm od krawędzi papieru i postępuję tak samo jak ostatnio - rysuję linie, wycinam.


Tak przygotowane papiery wklejam do środka kartki świątecznej, razem z resztą przygotowanej wcześniej trawy i jajkami. Jeśli chodzi o "część artystyczną" wnętrza kartki to będzie na tyle. :P


Tak prezentuje się gotowa kartka. Co o niej sądzicie? Wysłalibyście komuś taką? Bo moja najprawdopodobniej pojawi się w skrzynce pewnej znajomej. ^^
Niestety nie miałam czasu by zrobić więcej wzorów, więc jest tylko taki. :<


Jeszcze na koniec tej dekoracji - życzenia ode mnie!
Mam nadzieję, że rozczytacie, bazgrolę jak kura pazurem! :P


.~* *~.

.~* Stroik *~.

Kolejną rzeczą, jaką chcę tu "robić" jest stroik(?). Może nie taki całkiem świąteczny, bo może być również wiosenny. Ale swoim kształtem przypomina mi nieco jajko, więc może być i świąteczny. ^^


.~* Potrzebne przedmioty *~.

Koralik
drut
piórko (sztuczne lub prawdziwe)
metalowe nakładki
walcowaty przedmiot
tzw. bociany lub inne narzędzie do wygięcia drutu
klej na gorąco
i wszystko co Wam jeszcze do głowy przyjdzie :)

.~* *~.


Pierwszym i podstawowym krokiem jest przygotowanie sobie potrzebnych przedmiotów. W moim przypadku jej to szpula miedzianego drutu, na tyle "miękkiego", że mogę wyginać go w palcach, białe piórko (wybierzcie kolor jaki wam się tylko podoba, pełna dowolność!), koralik przypominający perełkę i dwie złote nakładki, które miałam w pudełku z rzeczami do robienia kolczyków (tak, zajmowałam się kiedyś robieniem kolczyków :P).


Zaczynam od podłączeniu pistoletu do kleju do prądu i założeniu pierwszej nakładki na pióro. Musiałam sobie pomóc ścinając nieco dutkę by niewielkie oczko nakładki mogło się przecisnąć. Potem na wystający "kikutek" nakładam trochę kleju i wkładam na niego koralik, znowu nakładam klej, a potem nakładkę. Voila, połowa roboty wykonana! :P


Złączone elementy zostawiam do wyschnięcia. Gdy klej zastygnie przycinam nieco piórko tam, gdzie się postrzępiło i sprawdzam czy klej trzyma.


W kolejnym kroku biorę walcowaty przedmiot i nawijam na niego nieco drutu - jakieś 3-4 okrążenia.
Potem robię jeszcze ze 2 okrążenia z kolejnego kawałka drutu.


Łączę nimi poprzednią "sprężynę" z drutu tak by całość była stabilna w górnej części obręczy. Zabieram się również za tworzenie pętelki, którą złączę oba elementy - druciany okrąg i pióro.


Pętelkę dokładnie łączę z piórkiem i samą obręczą by się po prostu nie urwała. I jeśli mam być szczera - to tyle z mojej strony. Potrzebowałam czegoś prostego i ładnego, więc tak oto powstało to "coś". :P
Co o tym sądzicie?
Podoba się?
Czy raczej nie powiesilibyście czegoś takiego w domu?



.~* *~.

.~* Żarówka *~.

Nie od dziś wiadomo, że żarówka nie tylko jest zródłem światła, ale i świetną ozdobą. :)
Tak więc pomyślałam, że ze starej, przepalonej żarówki od lampki stworzę coś ciekawego.
Czy mi wyszło?
Przekonajcie się sami. :)


.~* Potrzebne przedmioty *~.

Żarówka
klej w płynie
podstawka korkowa
(lub cokolwiek innego co posłuży jako podstawka)
kreda
pędzelek
sztuczne kwiaty, ziarna kawy czy kamyczki
i wszystko co Wam jeszcze do głowy przyjdzie :)

.~* *~.

Zaczynam od znalezienia głównego obiektu mojej pracy, czyli od żarówki. Niestety nie mam obfotografowanego tego jak wygrzebuję jej "wnętrze", bo cóż - niełatwo jest to jakoś uchwycić. :P
Ale wyglądało to mniej więcej tak.
A i od razu mówię - musicie bardzo uważać robiąc to by się nie skaleczyć! Osłona oczu i rąk obowiązkowa!
Wzięłam moje szczypce-bociany i uderzyłam kilka razy w metalowy element nad gwintem żarówki. Przez to pokruszyło się trochę tego czarnego szkła. Dzięki temu mogłam bocianami wyjąć ten metalowy gwózdz. Bocianami rozłupałam resztę tego ciemnego szkła i dostałam się do elementu z żarnikiem. Włożyłam do żarówki ołówek i uderzyłam kilka razy w niego bocianami, dzięki czemu szklany słupek pękł. Jego resztki wyjęłam i umyłam żarówkę od środka by nie zostały przypadkiem jakieś resztki szkła.


Kolejnym krokiem jest pokrycie podstawki klejem. Jest to opcjonalne, o czym zaraz powiem. Pokrywam ją klejem, bo po pierwsze - żarówka może służyć jako wazon, więc jeśli rozlałaby się woda przy jej nalewaniu to nie wchłonie w korek, a  po drugie - przy wielkanocnych klimatach można posadzić tam rzeżuchę. :P
Używam kleju do decoupage, bo dobrze pokryje "pory" korka i wytrzymuje wilgoć.


Klejem pokrywam spód podstawki i jej wewnętrzne brzegi. Staram się by cała była zapełniona klejem. Można też pokryć ją całą albo pomalować farbą akrylową - efekt ten sam, a kolor tylko inny. :P
Ale tak jak mówię - jest tot totalnie opcjonalne.


Podkładkę zostawiam do wyschnięcia na jakieś 2-3 godziny by mieć pewność, że nic się nie zepsuje przy dalszej pracy.


Gdy podkładka wyschnie będzie się błyszczeć i będzie lekko lepka. Jest to nam trochę nie na rękę, bo przez to różne pyłki czy meszki będą się przyklejać. Ale jest na to rada.


Wystarczy, że pokryjecie podkładkę odrobiną kredy. Zmatowi to klej i sprawi, że nie będzie się lepić. Kruszę trochę kredy na podkładkę i rozprowadzam ją miękkim pędzelkiem. Nadmiar strzepuję.


Gdy podkładka jest już przygotowana do dalszej pracy rozgrzewam klej w pistolecie. Na środku podkładki stawiam sporą kroplę kleju i przykładam żarówkę pod pewnym kątem. Czekam aż klej wyschnie trzymając bańkę by nie zmieniała kąta.


I teoretycznie to już tyle z żarówki. Reszta zależy od was i waszej kreatywności! Pokażę tu kilka propozycji jak wykorzystać ten "flakonik", które zrobiłam na szybko. Możecie użyć wszystkiego! Kwiaty, rzeżucha, kamyczki, ziarna kawy, piasek, mech, woda. Wszystko!


Na moim świątecznym stole żarówka stałą ze sztucznymi kwiatami wokół niej i z bukszpanem w środku. I podobała się rodzinie. C:
Jeśli nie zapomnę to spróbuję pózniej wstawić zdjęcie tego stroika.

.~* *~.

A więc będę już kończyć tego posta. Jednocześnie zapraszam Was do posta z poprzedniego roku (Klik!), gdzie robiłam zwierzątka z pomponów. Więc zapraszam serdecznie! :)
Żegnam się już z Wami. Do następnych postów i Wesołych Świąt!

.~* *~.

Życzę Wam, Kochani, 
aby te święta wielkanocne 
wniosły do Waszych serc wiosenną radość i świeżość, 
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję. 

.~* *~.


.~* *~.









2 komentarze :

Niesamowicie cieszą mnie Wasze komentarze, które mogę tu czytać. Więc śmiało, zostaw tu coś od siebie. ;)
Z chęcią odpiszę na każdą wiadomość~! <3

Ale jeśli masz pisać coś w stylu "Super blog, zapraszam do mnie (link)" to lepiej sobie odpuść.
Serio. To nie jest blog do reklamowania się.

Zamknieta w pozytywce © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka